Ale, wracając do moich inspiracji. Zombie są stosunkowo najmłodszą "rasą" potworów, wykreowanych co ciekawe przez popkulturę, a nie przez naszych przodków chowających się w chałupach ze strachu przed "wąpierzem". Zombie pochodzi z voodoo, gdzie był on człowiekiem żywym, ale opętanym przez kapłana. Póżniej George Romero i inni twórcy filmów przerobili zombie na gnijącego umarlaka, mającego chętkę na ludzkie mózgi. Co ciekawe, ta część jego ciała jest wrażliwa na ataki- niszcząc mózg, niszczymy zombie. Tak przynajmniej mówi współczesna legenda.
Popkultura przesycona lekko tematyką wampirów i wilkołaków, chętnie sięga po zombie. jeśli chodzi o filmy i seriale, mój ulubiony film to oczywiście "Zombieland", czyli o zombie na wesoło. Wyciągniemy jednak z tego filmu kilka ważnych zasad, które mogą nam pomóc przetrwać w zombieapokalipsie.
Ulubiony serial, mający premierę w zeszłym roku "The Walking Dead", na podstawie komiksu o tej samiej nazwie. Polecam zarówno serial jak i komiks. Premiera sezonu drugiego już w październiku. Sam serial opowiada o grupce ocalałych ludzi w świecie pełnym zombie. Próbują znaleźć dla siebie bezpieczną przystań, ale nie bardzo im się to udaje.
Przechodzimy dalej. Książki. I to nie byle jakie książki. Jedna- kronika emancypacji z zombie-romansem w tle, druga- o miłości międzygatunkowej i jak wielką moc może ona posiadać.
"Lament zombie" to książka opowiadająca o świecie, w którym zombie są tolerowane- poniekąd. Nie jedzą mięsa ludzkiego, ale mogą stać się ofiarą linczu, jeśli odważą wyjść się z domu. Pozbawieni praw, wiodą ponurą egzystęncję, pomimo tego, że mogą porozumiewać się z żywymi. Ich mentalność nie zmienia się po śmierci. My śledzimy losy niemowy (zniszczona krtań w wypadku samochodowym), którego nie-życie zmienia się, gdy przez przypadek zabija swoich rodziców. Bardzo fajna książka, polecam.
Książka niestety nieprzetłumaczona na język polski. Jednak zaznajomionym z językiem angielskim polecam tę książkę z całego serca. "Warm bodies" autorstwa Isaaca Mariona to prawdziwa uczta intelektualna. Świat widzimy oczami R, zombie o bogatym wnętrzu i pasjonującej osobowości. Jednak może on jedynie porozumiewać się za pomocą pojedynczych słów. Czy inne zombie też reprezentują taki wysoki poziom? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że R podczas napadu na grupkę żyjących, spotyka śliczną dziewczynę, Julię. Jak ich losy się potoczą? Odsyłam do książki.
Zanim jednak obędzie się premiera tej gry, odsyłam do przepięknie wykonanego trailera.
W następnym poście o zombie w przemyśle odzieżowym plus moja własna twórczość.
Buziaki od ZombieJednorożca!

0 comments:
Post a Comment