Thursday, August 11, 2011

Zombie część I

at August 11, 2011
Wampiry, wilkołaki, zombie. Dlaczego tak usilnie trzymamy się tych potworów? Przecież wiemy, że tak naprawdę nie istnieją. Natomiast gdyby istniały, byłyby naturalnymi predatorami, wrogami ludźmi. Doszłoby do wojny, która skończyłaby się albo zagładą jednego gatunku, albo asymilacją któregoś z nich na określonych warunkach. Jednak mimo tego wyobrażamy sobie, że jakimś cudem moglibyśmy pokojowo z nimi istnieć. Ostatnio zaobserwowałam wysyp tzw. romansów nadnaturalnych,w których (najczęściej) młoda dziewczyna dzięki swojej niewinności i sile miłości "zmienia" krwiożerczą bestię (najczęściej wampira) w porządnego obywatela. Być może jest to jedna wielka przenośnia, która ma na celu wyrazić tęsknotę człowieka to okiełznania "zwierzęcia", które jest w każdym z nas, pozbycia się milionów lat ewolucji, które siedzi nam na karku, przypominając jak wiele DNA mamy wspólnego z otaczającą nas fauną. Jest to tylko moja hipoteza.

Ale, wracając do moich inspiracji. Zombie są stosunkowo najmłodszą "rasą" potworów, wykreowanych co ciekawe przez popkulturę, a nie przez naszych przodków chowających się w chałupach ze strachu przed "wąpierzem". Zombie pochodzi z voodoo, gdzie był on człowiekiem żywym, ale opętanym przez kapłana. Póżniej George Romero i inni twórcy filmów przerobili zombie na gnijącego umarlaka, mającego chętkę na ludzkie mózgi. Co ciekawe, ta część jego ciała jest wrażliwa na ataki- niszcząc mózg, niszczymy zombie. Tak przynajmniej mówi współczesna legenda.

Popkultura przesycona lekko tematyką wampirów i wilkołaków, chętnie sięga po zombie. jeśli chodzi o filmy i seriale, mój ulubiony  film to oczywiście "Zombieland", czyli o zombie na wesoło. Wyciągniemy jednak z tego filmu kilka ważnych zasad, które mogą nam pomóc przetrwać w zombieapokalipsie.


Ulubiony serial, mający premierę w zeszłym roku "The Walking Dead", na podstawie komiksu o tej samiej nazwie. Polecam zarówno serial jak i komiks. Premiera sezonu drugiego już w październiku. Sam serial opowiada o grupce ocalałych ludzi w świecie pełnym zombie. Próbują znaleźć dla siebie bezpieczną przystań, ale nie bardzo im się to udaje.




Przechodzimy dalej. Książki. I to nie byle jakie książki. Jedna- kronika emancypacji z zombie-romansem w tle, druga- o miłości międzygatunkowej i jak wielką moc może ona posiadać.

"Lament zombie" to książka opowiadająca o świecie, w którym zombie są tolerowane- poniekąd. Nie jedzą mięsa ludzkiego, ale mogą stać się ofiarą linczu, jeśli odważą wyjść się z domu. Pozbawieni praw, wiodą ponurą egzystęncję, pomimo tego, że mogą porozumiewać się z żywymi. Ich mentalność nie zmienia się po śmierci. My śledzimy losy niemowy (zniszczona krtań w wypadku samochodowym), którego nie-życie zmienia się, gdy przez przypadek zabija swoich rodziców. Bardzo fajna książka, polecam.


Książka niestety nieprzetłumaczona na język polski. Jednak zaznajomionym z językiem angielskim polecam tę książkę z całego serca. "Warm bodies" autorstwa Isaaca Mariona to prawdziwa uczta intelektualna. Świat widzimy oczami R, zombie o bogatym wnętrzu i pasjonującej osobowości. Jednak może on jedynie porozumiewać się za pomocą pojedynczych słów. Czy inne zombie też reprezentują taki wysoki poziom? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że R podczas napadu na grupkę żyjących, spotyka śliczną dziewczynę, Julię. Jak ich losy się potoczą? Odsyłam do książki.

 
Jeśli chodzi o gry komputerowe, w których występują zombie, są oczywiście serie Resident Evil, Half-life, Left for Dead. Jednak najbardziej czekam na grę stworzoną przez Polaków o nazwie Dead Island.
Zanim jednak obędzie się premiera tej gry, odsyłam do przepięknie wykonanego trailera.


W następnym poście o zombie w przemyśle odzieżowym plus moja własna twórczość.

Buziaki od ZombieJednorożca!

0 comments:

Post a Comment

 

Zombie Unicorn Jewelry © 2010 Web Design by Ipietoon Blogger Template and Home Design and Decor